Heej !
Od pewnego czasu zapomniałam jak to jest mieć doła, ale dzisiaj niestety go złapałam - dlaczego? ... zasuwając roletę w pokoju, zobaczyłam moją dawną miłość. Kochałam się w nim, bardzo mocnooo! Było to w wakacje. To było straszne, całe wakacje częściowo miałam przerąbane, non stop w głowie siedział mi ON. Gdy wyjechałam na wakacje do kuzynki, poznałam super chłopaka. Fajnie mi się z nim rozmawiało, zrobiłam sobie z nim zdjęcie i dodałam na naszą-klasę. Gdy właśnie ON zobaczył to zdjęcie nagle mu się o mnie przypomniało. Obecnie z kolegą z wakacji jestem w więzi przyjaźni, nie jesteśmy w stanie być razem, ponieważ mieszkamy od siebie 300 km odległości. A co nagle się okazało? Gdy wróciłam do domu, przyszła do mnie przyjaciółka i powiedziała mi, że jest z NIM. Byłam w totalnym szoku, wmawiałam sobie ciągle, że nie obchodzi mnie on. Miałam już tego dosyć, więc weszłam na gg i powiedziałam MU wszystko co myślę. Tak, wiem powinnam zrobić to w cztery oczy, ale nie mogłam się pozbierać, musiałam zrobić to natychmiast. Na drugi dzień byłam w stanie wybaczyć przyjaciółce, ale mu już nie. Nie wiem dlaczego napadła mnie taka reakcja, ale cóż... Żyję dalej. Gdy moja przyjaciółka pokłóciła się z NIM, zerwali ze sobą. A oczywiście ON, napisał do mnie. Że nagle zrozumiał, że chce być ze mną. Myślałam, że wyjdę z siebie. Nie dam się sobą manipulować. Nigdy bym nie dała mu szansy, nigdy! Po tym co robi? Nie widziałam się z nim od wakacji. On jeździł do mnie, ja do niego, byłam na prawdę super. A później powiedział mi, że przeszkadza mu różnica wieku między mną a nim. A było to tylko 3 lata. Szczerze mówiąc, sama nie wiem czego chcę. Nie wiem czy cokolwiek zrozumiecie, wiem że namieszałam, przepraszam. Musiałam napisać tą notkę, moja psycha już powoli siada.. Eh :/
- - -
Dzisiaj w szkole było nawet całkiem fajnie, w tym tygodniu mam loozik. Jutro tylko praca klasowa z angola, to akurat przeżyję. A w środę moja cała klasa ma ' dzień bez pytania ' - dlaczego? Wygraliśmy konkurs polegający na ilości czapek mikołaja, a więc jeszcze trochę poleniuchuję. A słyszeliście o tym, że jutro ma być zaćmienie słońca? Nie mogę się doczekać, pewnie jest to super zjawisko. Odbędzie się ono między godziną dziewiątą a dziesiątą. Miejmy nadzieję, że nauczyciele zrozumieją naszą ciekawość i wyjdą z nami na dwór zobaczyć to zjawisko. Będzie ono tylko zaćmieniem częściowym - występuje, gdy obserwator nie znajduje się wystarczająco blisko przedłużenia linii łączącej Słońce i Księżyc, by znaleźć się całkowicie w cieniu Księżyca, lecz na tyle blisko, że znajduje się w półcieniu. A wyobrażacie sobie zaćmienie całkowite? Ale by było, aaah! Zaćmienie całkowite występuje, gdy obserwator znajduje się w cieniu Księżyca. W takim przypadku widoczna staje się korona słoneczna. Jest to możliwe dzięki temu, że obserwowane rozmiary kątowe Księżyca są tylko nieznacznie większe od rozmiarów kątowych Słońca i w przypadku zaćmienia całkowitego, Księżyc przysłania całkowicie powierzchnię Słońca, ale nie przysłania korony słonecznej. Na kilka chwil przed całkowitym przesłonięciem Słońca przez Księżyc powstaje przepiękne zjawisko nazywane poetycko "pierścień z diamentem". Zobaczcie to zjawisko, bo następne będzie dopiero za 15 lat!
Jeszcze raz bardzo przepraszam za tą notkę i dziękuję za miłe komentarze!
Papa !
sobota, 26 marca 2011
tomorrow school -,-
Siemka !
Czy wam też nie chce się nic robić ? - zamulam od dwunastej na kompie i nawet mi się nie chce wstać po telefon, bo przyszedł sms. TO CHORE ! Nie wiem czy to od pogody, czy to po po prostu z lenistwa.. ? Dzisiaj chciałabym podzielić się z wami moim problemem. Otóż w wakacje dopadła mnie pusta wyobraźnia nastolatki i pomalowałam włosy na kasztanowy brąz., naturalny mój kolor to ciemny blond. Na początku bardzo mi się podobało. Nikt mnie nie poznawał na ulicy, pierwsze wrażenie było " ale poważnie wyglądasz ". Ale tak jest do czasu, prawda?
Jak przyszły odrosty to już katastrofa.. No to pomalowałam włosy po raz drugi, sama! Płakałam cały weekend! - włosy zrobiły się czarne. Następnego dnia zaczęłam rozjaśniać i znowu malować na kasztanowy brąz. Okej, wrócił tamten kolor. Ufffff! Ale teraz mamy już 2011 rok i postanowiłam, że więcej włosów nie pomaluję, chcę mieć swój naturalny kolor. Ale wyobrażacie sobie jakie mam odrosty? Muszę chodzić jak idiotka w kitce :( ! Jak zrobię sobie kitkę i grzywkę zepnę opaską to odrostów nie widać, całe szczęście, ale mam tak męczyć się do października? Najbardziej co żałuję w życiu to właśnie pomalowanie włosów.. eh ;/ Hmm, włosy mam zniszczone od prostownicy... znacie jakieś dobre odżywki do łamanych się końcówek ?
Naturalne :
Farbowane:
Papa!
Czy wam też nie chce się nic robić ? - zamulam od dwunastej na kompie i nawet mi się nie chce wstać po telefon, bo przyszedł sms. TO CHORE ! Nie wiem czy to od pogody, czy to po po prostu z lenistwa.. ? Dzisiaj chciałabym podzielić się z wami moim problemem. Otóż w wakacje dopadła mnie pusta wyobraźnia nastolatki i pomalowałam włosy na kasztanowy brąz., naturalny mój kolor to ciemny blond. Na początku bardzo mi się podobało. Nikt mnie nie poznawał na ulicy, pierwsze wrażenie było " ale poważnie wyglądasz ". Ale tak jest do czasu, prawda?
Jak przyszły odrosty to już katastrofa.. No to pomalowałam włosy po raz drugi, sama! Płakałam cały weekend! - włosy zrobiły się czarne. Następnego dnia zaczęłam rozjaśniać i znowu malować na kasztanowy brąz. Okej, wrócił tamten kolor. Ufffff! Ale teraz mamy już 2011 rok i postanowiłam, że więcej włosów nie pomaluję, chcę mieć swój naturalny kolor. Ale wyobrażacie sobie jakie mam odrosty? Muszę chodzić jak idiotka w kitce :( ! Jak zrobię sobie kitkę i grzywkę zepnę opaską to odrostów nie widać, całe szczęście, ale mam tak męczyć się do października? Najbardziej co żałuję w życiu to właśnie pomalowanie włosów.. eh ;/ Hmm, włosy mam zniszczone od prostownicy... znacie jakieś dobre odżywki do łamanych się końcówek ?
Naturalne :
Farbowane:
Papa!
i mamy rok 2011 !
Jak wam wypadł sylwester? Mi się bardzo podobało. Jak wcześniej pisałam, mieliśmy oglądać filmy przy chipsach itd. ale plany się zmieniły... Jakby to powiedzieć, trochu zabalowałyśmy. Raz byliśmy tam, potem tam. I tak czas zleciał. Najbardziej podobało mi się o godz. 00:00, poznaliśmy fajnych chłopaków. Wszyscy składaliśmy sobie życzenia, dziękowaliśmy za wszystko, po prostu cudownie! Tak sobie myślę, że to był mój najlepszy sylwester jaki kiedykolwiek spędziłam, pomijając zeszły rok we Włocławku. Ten czas tak szybko leci, że sylwester zeszłoroczny pamiętam ze szczegółami jakby to było wczoraj. Rok 2010 minął w mgnieniu oka. Nawet nie zdążymy się obejrzeć i zaraz będzie rok 2012, prawda? Jestem strasznie padnięta, położyłam się spać o siedemnastej i wstałam o dwudziestej pierwszej, a teraz? O tym co najbardziej marzę w tej chwili to kąpiel! :D Jeszcze raz życzę wam szczęśliwego nowego roku!
Bless !
Bless !
przygotowania czas zacząć!
Hej!
Dzień zaczął się męcząco i śpiąco. Wstałam o ósmej, tak bolał mnie brzuch. Zjadłam płatki i wzięłam tabletkę, znowu poszłam spać, ale przed TV. Po czym zadzwonił domofon, a ja już spałam! Jeżuniu! Musiałam otworzyć drzwi i poszłam się położyć do swojego pokoju, zasnęłam. I znowu obudziła mnie mama, wołając mnie do salonu. Więc krzyknęłam ze złością, że śpię! O boże, znowu poszłam spać i wstałam o dwunastej.. No mniejsza.. teraz idę ogarnąć pokój, bo dzisiaj przyjeżdżają do mnie moje przyjaciółki, już nie mogę się doczekać! Całkiem możliwe, że będziemy miały wolną chatę, więc będzie się działo... :D Będzie cudownieeee!
Ale najgorsza rzecz, która mnie jeszcze dzisiaj czeka to mycie schodów. No, ale cóż. Potem pójdę się wykąpać i tak dalej, i tak dalej... O dwudziestej czwartej obdzwonię całą listę kontaktów z życzeniami, tak jak w zeszłym roku. Rok temu byłam we Włocławku u mojej Zuzanny. Niema to jak śpiewać z mopem na scenie, haha :D No dobra, idę brać się do roboty! Życzę wam szczęśliwego, zdrowego, miłosnego nowego roku! : ****
Z zeszłego tygodnia :
Bless !
Dzień zaczął się męcząco i śpiąco. Wstałam o ósmej, tak bolał mnie brzuch. Zjadłam płatki i wzięłam tabletkę, znowu poszłam spać, ale przed TV. Po czym zadzwonił domofon, a ja już spałam! Jeżuniu! Musiałam otworzyć drzwi i poszłam się położyć do swojego pokoju, zasnęłam. I znowu obudziła mnie mama, wołając mnie do salonu. Więc krzyknęłam ze złością, że śpię! O boże, znowu poszłam spać i wstałam o dwunastej.. No mniejsza.. teraz idę ogarnąć pokój, bo dzisiaj przyjeżdżają do mnie moje przyjaciółki, już nie mogę się doczekać! Całkiem możliwe, że będziemy miały wolną chatę, więc będzie się działo... :D Będzie cudownieeee!
Ale najgorsza rzecz, która mnie jeszcze dzisiaj czeka to mycie schodów. No, ale cóż. Potem pójdę się wykąpać i tak dalej, i tak dalej... O dwudziestej czwartej obdzwonię całą listę kontaktów z życzeniami, tak jak w zeszłym roku. Rok temu byłam we Włocławku u mojej Zuzanny. Niema to jak śpiewać z mopem na scenie, haha :D No dobra, idę brać się do roboty! Życzę wam szczęśliwego, zdrowego, miłosnego nowego roku! : ****
Z zeszłego tygodnia :
Bless !
już czwartek ?
Siemanko!
Dzisiaj normalnie usypiam na stojąco. Poszłam spać po trzeciej, a wstałam o jedenastej. MASAKRA! Na szczęście wyszłam dzisiaj z Agą i Anką do baru, trochu się rozerwałam. Pogadaliśmy, bo w końcu dawno się z Agą nie widziałam. Tak jak to w horoskopie było napisane, że mam zadzwonić do dawnej przyjaciółki, żeby odbudować tą naszą przyjaźń, ponieważ dawno się nie widziałyśmy, więc tak się stało. Potem poszliśmy z Agą po kolegę i tak dalej, i tak dalej..
Dzień minął mi szybko i przyjemnie. A jutro? Jutro wielki bansik, o yeah ! :)
Z dzisiaj takie o :
Jutro w trakcie przyszykowań na sylwka dodam notkę :)
Dziękuję za przemiłe komentarze!
Seyo narka <3
Dzisiaj normalnie usypiam na stojąco. Poszłam spać po trzeciej, a wstałam o jedenastej. MASAKRA! Na szczęście wyszłam dzisiaj z Agą i Anką do baru, trochu się rozerwałam. Pogadaliśmy, bo w końcu dawno się z Agą nie widziałam. Tak jak to w horoskopie było napisane, że mam zadzwonić do dawnej przyjaciółki, żeby odbudować tą naszą przyjaźń, ponieważ dawno się nie widziałyśmy, więc tak się stało. Potem poszliśmy z Agą po kolegę i tak dalej, i tak dalej..
Dzień minął mi szybko i przyjemnie. A jutro? Jutro wielki bansik, o yeah ! :)
Z dzisiaj takie o :
Jutro w trakcie przyszykowań na sylwka dodam notkę :)
Dziękuję za przemiłe komentarze!
Seyo narka <3
Zimowo!
Hmm, wczoraj bo to już po północy, miałam masę roboty, robiłam kapitalny porządek w pokoju. Miałam dosyć już szukania czegokolwiek ponad godzinę. Ale za to poodnajdywałam duuużo rzeczy. Nie myślcie, że jestem aż taką bałaganiarą, otóż nie. Po prostu jak każdemu niekiedy nie chce się nic robić. I to moja przyczyna, ja mam tak zazwyczaj dzień w dzień. Ale to chyba tylko przez okres zimowy. Chcę wiosnę! Taaak.. wyobraźcie sobie, że dzisiaj za moim oknem było dziesięć saren! Są takie śliczne i małe. Nie mają co jeść, szukają pożywienia, więc kupiliśmy z tatą worek marchwi i wysypaliśmy w ogródku. Niestety się spłoszyły, ale mam nadzieję, że dzisiaj rano zobaczę uchachane sarenki jedzonkiem.. :D
To chyba na tyle, pewnie też wstanę o dwunastej. No, ale w końcu wyjdę na dwór, ha! Dzisiaj sprzątałam w pokoju, więc nie miałam nawet czasu wyjść się przewietrzyć. A dziś zobaczę się z Agą i bd git <3 Z wczoraj, oto te słynne sarenki :
Branoc ! :*
To chyba na tyle, pewnie też wstanę o dwunastej. No, ale w końcu wyjdę na dwór, ha! Dzisiaj sprzątałam w pokoju, więc nie miałam nawet czasu wyjść się przewietrzyć. A dziś zobaczę się z Agą i bd git <3 Z wczoraj, oto te słynne sarenki :
Branoc ! :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)



