niedziela, 7 sierpnia 2011

Kocham i nienawidze

Siemanko mordeczki !

Dawno mnie tu nie było. Rozpisywać się nie będę, bo zaraz lecę na wioskę. Napiszę kiedy indziej i opowiem Wam jak było na obozie w Jastrzębiej Górze. Do Włocławka niestety nie pojechałam, ale jestem z moim Kotkiem cały sierpień i bardzo się z tego cieszę. 

A teraz kilka zdjęć :

 haha, przysznic party z Matim





 smacznego ludziom jedzącym przy stole w barze, na którym laska przebierała dzieciakowi pieluchę !
 Ostatnia sesja:



 Ostatnio odwiedziłam moje przyjaciółki :

środa, 6 lipca 2011

lato, wakacje !

Hej mordeczki ! 

Co tam u Was słychać? Jak wakacje? Pogoda dopisuje? Ja wynudziłam się dotychczas, we wtorek już wyjeżdżam. Jak już mówiłam na obóz do Jastrzębiej Góry, z Almatur. Wczoraj spaliśmy w namiotach z przyjaciółmi i byłam z moim Kotkiem na spacerku. Było świetnie, do czasu, gdy mój przyjaciel nie napisał mi smsa, że miał wypadek i leży w szpitalu. Wstrząs mózgu to na prawdę poważna sprawa, co ja mam robić? Inaczej nie pomogę, jak trzymając kciuki, żeby z tego wyszedł. Życie jest niesprawiedliwe... zdarzają się na prawdę straszne tragedie szczęśliwym ludziom, a takim żulom spod sklepu nic nie jest. Okey, odezwę się po obozie i zasypię Was zdjęciami. Życzę udanych wakacji ! : )



- nowy nabytek :)



 .... a na koniec chciałabym prosić Was o głosy na Zulkę

http://www.wybieg.pl/index.php?akcja=u_dane&id_u=1044


z góry dziękuję, 
3majcie się <3

wtorek, 21 czerwca 2011

nowości !

Heej kochani !

Dawno mnie tu nie było. Pod koniec roku trzeba było wziąć się w garść. Dużo się u mnie wydarzyło przez ten czas, dlatego też zasypię Was dużą ilością zdjęć. Mogłabym opisać Wam wszystko ze szczegółami co tam u mnie, ale niestety czas mi na, to nie pozwala. Jutro zakończenie roku i w końcu WAKACJE <3 Jastrzębia Góra, Trójmiasto i Włocławek czeka!  ^^























odezwę się w najbliższym czasie, 
miłego dnia !  : )

wtorek, 3 maja 2011

maj !

Cześć kochani!

Mamy już trzeci maja, a ja trzy dni leżę w łóżku. Nie to, że jestem chora, ale nic mi się nie chce. Jest tak zimno na dworze, zresztą w domu też. Skończył się sezon grzewczy i nie palą nam w piecu. Sami niestety nie możemy. Dlatego obijam się z kąta w kąt przez całą majówkę. Wczoraj umówiłam się z Zuzą, Łukaszem i Lukasem na skype. O dwudziestej trzeciej aż wszyscy się wykąpią. Spóźniłam się aż trzy minuty, ale mniejsza. Gadaliśmy do drugiej, a poszłam spać dopiero o trzeciej. Obudziłam Mateusza pisząc mu smsa typu dobranoc ;d  Dzisiaj też się umówiliśmy, na dziewiętnastą. Do tej godziny muszę się nauczyć na wszystkie poprawy, wykąpać się itp.. Tak mi się nie chce uczyć, że szok. Mam tyle planów na wakacje.. że zacznę chyba odliczać dni. Planujemy jechać z Zuzą do Jastrzębiej Góry na obóz. Miałam jechać z Lukasem do Bułgarii, ale nie mogę w tym samym terminie co on, więc lipa. Na pewno Warszawa, Poznań i Włocławek. Oczywiście do Mielna na parę dni też z Zuzą, Lukasem i Łukaszem. Imprezy w Mielnie to cud! Ahhhh, już nie mogę się doczekać! ;d   A wy jakie macie plany na wakacje?

Może macie jakieś propozycje na notki? Chcecie o czymś wiedzieć, o czym jeszcze nie pisałam?
Liczę na wasze propozycje..  :)   

Moje moblo - KLIK    , może ktoś z Was też ma?




- uwielbiam czerwone pazurki <3

Dzisiaj na tyle, dziękuję kochani za komentarze! < 33

wtorek, 26 kwietnia 2011

Mielno!

Cześć kochani,
Zacznę od tego, że mam kiepski humor. Otóż wczoraj spotkałam się z panem v. a dzisiaj już jest na mnie wielce obrażony. Ale co tam, normalka - przyzwyczaiłam się. Druga fatalna wiadomość - moja bardzo dobra koleżanka, z którą jestem konsultantką avonu.. nałykała się tabletek, ona wie że to bardzo głupie i musiało się stać coś poważnego, skoro posunęła się do takiej rzeczy. Wczoraj się jeszcze z nią widziałam, a godzinę po tym spotkaniu dostałam smsa '' Paula jest w szpitalu '' .. Nie mam siły na nic, miałam jechać z kumplami na przejażdżkę rowerową, ale po prostu nie dałabym rady. Siedzę jeszcze w pidżamie, objadając się cukierkami i ciastem.. No nic tu po mnie, trzeba się wziąć za lekcje, bo jutro szkoła.. Grrr, całe szczęście że niedługo wakacje, bo bym oszalała. Głównym celem, że napisałam w środku tygodnia jest pytanie do Was czy jest jakiś sposób na naiwność? To głupia moja wada, z którą nie mogę się uporać. Mam nadzieję, że przeczytaliście te bzdury co tu popisałam.. Wybaczcie za tą notkę, ale chociaż mam coś co Was zawsze uszczęśliwia i nadaje barwę temu blogu.. 

Mam na myśli parę zdjęć :)
nie wiem dlaczego jest taka kiepska jakość..
może to przez to, że dodaję małe zdj ?







ostatnio ciągle słucham oto tę nutkę 
Seconhand Serenade - Half Alive <3 


Miłego dnia moi Drodzy! :)


sobota, 23 kwietnia 2011

słoneczko !

W końcu jestem, wróciłam.. Mam spore zaległości, postaram się je nadrobić. Mam nadzieję, że o mnie nie zapomnieliście. Nie piałam dość czasu. Postaram się dodawać notki częściej, nie będą one mega długie, ale pozawalam was trochę zdjęciami. Pojawiły się komentarze, żeby dodawać dużo zdjęć, więc tak zrobię :) Okej, wracając do dzisiejszego dnia. Nie mogę ostatnio spać, nie mam pojęcia czemu. Wstałam już o dziewiątej. W ogóle to byłam dzisiaj na meczu - okręgówka V liga. I jestem potwornie zła, przegrali 2:1 ! Było już tak dobrze... no ale mam nadzieję, że tą stratę nadrobią za tydzień. Oczywiście byłam dzisiaj ze święconką w kościele. Tyle koleżanek i kolegów spotkałam, z którymi nie widziałam się ponad rok. :)
A wczoraj byłam na małym shopping'u. Kupiłam sobie spodnie - alladynki, są prześliczne! ... bluzkę i czarne balerinki z kokardką. Sami zobaczcie na dole.. :)  Dzisiaj może jeszcze wyskoczę z siostrą na tenisa. Zobaczymy...  :)


-  kocham tulipanki!

-  moja ziewająca Lusia ;d

 - o to wczorajszy zakup, alladynki..  kosztowały 59, 99 :)

 : ) .


- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 


Kolejna Wielkanoc, kolejne żonkile
kolejne życzenia, lecz specjalne, miłe!
Radosnych, pogodnych świąt spędzonych wśród bliskich kochanie!

Wesołych Świąt!  :)